Zabawa muzyczna pt. „Jesienne zabawy z muzyką”
Emilia Jagielska
fot. sxc.hu
Jesienne zabawy z muzyką
Od Autorki:
Poniżej chciałabym przedstawić zestaw zabaw, które mogą funkcjonować, zarówno jako zaprezentowana tutaj całość, jak i śmiało mogą być propozycjami zabaw na różne zajęcia związane z obecną porą roku. Zabawy te niejako wynikają z praktyki, pierwotnie były przeznaczone do zabaw z dzieckiem z opóźnionym rozwojem mowy. Dlatego też przeważają w nich, oprócz piosenek, elementy ruchowe, istotny jest również przekaz nauczyciela.
N: Wybierzesz się ze mną na spacer? O spójrz! Kto do nas idzie? Posłuchajmy piosenki, żeby się dowiedzieć, kto to do nas idzie.
Słuchanie fragmentu piosenki Jesień (z Elementarza piosenki 7): Od Idzie jesień do (…)czas przekopać grządki.
Chodzenie wraz z nauczycielem w rytm melodii.
N: To teraz posłuchajmy, co też nam przynosi jesień?
Włączenie piosenki.
W trakcie słuchania piosenki – N: Posłuchaj gdzie idzie słonko. Gdzie ono nas zaprowadziło? Do jabłonki? O zobacz ile tu jabłek. Zerwiemy je? (Nauczyciel wraz z uczniem zrywają jabłka („na niby” bądź przylepione, powycinane już jabłka)– wspinając się na palce-potem wkładają je do koszyka).
Fragment piosenki Jabłko (z Elementarza piosenki 7): Od Nad polami do się rumieni.
N: Oj coś mi spadło na nos . Co to może być. Posłuchaj?
Fragment piosenki Ola i liście (z Elementarza piosenki 7): Od A tu lecą jej na głowę do (…)i brązowe.
N: Teraz my idziemy pozbierać liście (wykorzystanie wersji instrumentalnej piosenki). Zobacz ile tu liści. Tutaj widzę żółte. A tam brązowe. Czy widzisz gdzieś jeszcze liście? Ach tu, jakie piękne czerwone liście. Zbierzemy je w jedno miejsce, o tu. A teraz możemy je podrzucać, spójrz jak porywa je wiatr. (tutaj na koniec można włączyć efekt dźwiękowy wiatru)
N: Gdzie ten wiatr nas zaprowadził? Ile kasztanów, spójrz ile tutaj leży kasztanów(szybciej można je ułożyć w wyznaczonym miejscu).
Fragment piosenki Kasztanki (z Elementarza piosenki 7): Od A w ogródku – do końca piosenki.
Bierzemy kasztany do ręki i w rytm piosenki przekazujemy je sobie z ręki do ręki lub ruchem staramy się odzwierciedlić słowa piosenki.
N: Ktoś tu nas odwiedził jesienią. Ale kto? Posłuchaj.
Słuchanie piosenki Wiewióreczka (z Elementarza piosenki 7). Klaskanie z pomocą nauczyciela w rytm melodii. Następnie włączamy wersję instrumentalną piosenki.
N: Teraz my robimy fik myk, hyc hyc (co wynika z treści piosenki) i szukamy orzeszków. Nauczyciel wypowiada wyrażenie „fik myk, hyc hyc” i uderza wraz z uczniem rytmicznie w podłogę, po czym dalej szukamy orzechów (może być to swobodne szukanie lub według poleceń w lewo w prawo, bądź zabawa typu ciepło- zimno).
Po poszukaniu orzeszków:
N: Ojej! Kto to tutaj robi tup tup tup. Oj! I kłuje i niesie jabłko z sadu. (Tutaj można wykorzystać sylwetę jeża bądź może być to postać „na niby”). Posłuchamy piosenkę o tym zwierzątku?
Słuchanie piosenki Jeż (z Elementarza piosenki 7).
Później możemy wykorzystać wersję instrumentalną i chodzić w rytm melodii z wypowiadaniem tup, tup, tup.
N: Zobacz, idzie ogromna chmura, pewnie przyniesie nam deszcz – włączenie efektu dźwiękowego deszczu. Bierzemy parasolkę i biegniemy do domu.
N: Och, co za dzień. Chyba troszkę odpoczniemy. Ale, ale – ktoś nam nie daje odpocząć. Kto tam tak chrapie? Kto tu zasnął?
Włączenie piosenki Stary niedźwiedź mocno śpi (wykorzystanie płyty z książki pt. Co babcia i dziadek śpiewali kiedy byli mali) – jeżeli dziecko nie zna jej – najpierw ją słuchamy – później pokazujemy dziecku zabawę – raz niedźwiedziem jest dziecko, a raz nauczyciel.
N: Pożegnajmy już niedźwiedzia. Niech spokojnie sobie śpi. W międzyczasie włączenie muzyki relaksacyjnej (z Odgłosów wielkiej podróży – pozycja 57). Połóżmy się na podłodze na plecach.
Nauczyciel zadaje pytania(w zasadzie retoryczne – gdyż nauczyciel odpowiada na nie wraz z uczniem), a odpowiedź jest przede wszystkim oparta o ruch (zwłaszcza rąk). Cały czas mówimy spokojnie, powoli, w miarę cicho.
N: Ależ dzień. Kogo my widzieliśmy? Kto do nas przyszedł? (naśladowanie ruchem palców chodu). Pani Jesień! Przyniosła nam jabłuszka, można je zerwać, umyć i smacznie zjeść. Co jeszcze się działo? Spadały listki i porywał je wiatr. Zbieraliśmy kasztany i spotkaliśmy wiewiórkę oraz jeża. Ale co się stało, musieliśmy uciekać do domu, bo nadciągał deszcz. (Wszystkie czynności staramy się odpowiednio naśladować, czy to ruchem rąk bądź nóg, lecz cały czas leżymy na podłodze).
Wiesz, po takim dniu, to chcę mi się tylko spać jak temu niedźwiedziowi. To śpijmy.
Autor: Emilia Jagielska

